Data:2017-09-22
Wyświetleń:465

Związki oderwane
Piotr Jastrzębski

„Czujemy się oszukani – mówi jeden z pracowników - czujemy się oszukani przez zarząd i związki zawodowe. To za ich namową doszło do sytuacji, w której teraz nasze miejsca pracy są zagrożone, a wszelkie przywileje, które wywalczyliśmy sobie przez lata ciężkiej pracy przepadną”.

Kolzap to jedna ze spółek, które powstały w wyniku podziału Zakładów Azotowych Puławy na wiele drobnych firm, zwanych tutaj „córkami”. Robią dokładnie to samo, w tym samym miejscu, tyle że pod inną nazwą, innym zarządem i na innych – gorszych – warunkach.

Zajmują się transportem kolejowym, obsługą bocznic, załadunkiem i wysyłaniem nawozów w świat. Do 2004 roku, jeszcze jako Zakład Transportu Kolejowego, byli pracownikami potentata tego rynku, Zakładów Azotowych Puławy. Wtedy czuli się pewnie. Olbrzymia firma to gwarancja pracy i przywileje związane z wypracowanym przez lata układem zbiorowym. I wreszcie istniejące tu związki zawodowe, które powinny – jak im się wydawało – chronić pracowników.

W 2004 roku zapadła jednak decyzja, by kontrolę przejęła firma zewnętrzna. Pracownicy się zbuntowali, ponieważ obawiali się przejęcia zakładu przez prywatną spółkę. Zagrozili strajkiem. Zwrócili się o pomoc do Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego, o którym mówią „zmianowcy”. Zrzesza on ponad tysiąc członków i dotychczas był jedyną organizacją, która bezkompromisowo stawała po stronie zatrudnionych w zakładzie pracowników. W waleczność „Solidarności” i OPZZ specjalnie nikt tu nie wierzył.

„Początkowo związek bardzo zaangażował się w naszą obronę – opowiada drugi z pracowników – Oflagowaliśmy zakład, weszliśmy w spór zbiorowy. Czuliśmy poparcie, dziewięćdziesiąt procent naszej załogi było w tym związku”.

Jakież było zdziwienie, gdy przewodniczący „zmianowców”, Sławomir Wręga, w kulminacyjnym momencie odciął się od akcji. Stwierdził, że nie poprze strajku. Nie wyraża na niego zgody, a jeśli zorganizują go sami, będzie on nielegalny.

Zapewnił ich jednak, że będą pracowali na tych samych warunkach i zachowają dotychczasowe przywileje. Dotyczyło to również podwyżek, które miały pozostać w takiej samej relacji, jak podwyżki pracowników zakładu głównego, czyli Azotów.

Według niego nic się nie miało zmienić oprócz nazwy i właściciela. Chcąc nie chcąc, musieli się dostosować.

Ostatniego dnia kwietnia byli jeszcze pracownikami Zakładów Azotowych Puławy. Gdy przyszli do pracy pierwszego maja 2004 roku, ich pracodawcą była już firma CTL – Logistic z Sosnowca. W ten sposób dotychczasowy „Zakład Transportu Kolejowego” i jego 130 pracowników stali się spółką Kolzap.

Jak twierdzą, zawsze byli traktowani jak pracownicy „gorszej kategorii”, ale przez ostatnich trzynaście lat ta kategoria się mocno pogorszyła. Wbrew zapewnieniom przewodniczącego związku „zmianowców”, Sławomira Wręgi, różnica płacy sięgała nawet półtora tysiąca złotych w porównaniu z analogicznym stanowiskiem w Zakładach Azotowych. Czuli się oszukani.

Przełknęli jednak tę żabę i nie protestując pracowali dalej, pocieszając się tym, że mają pracę, wypracowany układ zbiorowy, nagrody z zysku no i zarobki – nie takie, jakie im obiecano, ale i tak całkiem niezłe. Z czasem przywykli.

Trzęsienie ziemi nastąpiło niedawno, drugiego sierpnia tego roku, gdy oficjalnie poinformowano ich, że w związku z kolejną zmianą właściciela będą musieli się zwolnić i zatrudnić od nowa w spółce o nazwie KOLTAR.

Tym razem w obawie przed całkowitą utratą pracy ponownie zwrócili się do związków zawodowych. Usłyszeli jedynie: „Cóż, trzeba będzie się zwolnić”. Nie tego się spodziewali i w swej determinacji założyli Związek Zawodowy „Walka”.

Co im grozi? Utrata dotychczasowego układu zbiorowego, przepracowanego stażu, obniżenie pensji i pozbawienie wszelkich dodatków, takich jak chociażby nagrody z zysku.

W skrócie: zwalniając się i zatrudniając ponownie, będą musieli zacząć swoje życie zawodowe od początku. Wszystko, co przez te lata wypracowali, przepadnie.

Redagowała: Natalia Rojek

Grafika:

Marcin Matuszewski

Losowe Artykuły

felietony

polityczno-filozoficzne

polityczno-filozoficzne

mikropolityka