Data:2017-10-27
Wyświetleń:688

Płeć i jej rozumienie
Maksymilian Urbański

Z płcią się rodzimy czy płcią się stajemy? Płcie są dwie czy jest ich więcej? Płeć warunkuje czy jest warunkowana? Na te oraz inne pytania odpowiedzi się szuka w ramach wielu dyscyplin, z których wymienić można filozofię, psychologię, językoznawstwo, socjologię, antropologię i biologię. Odpowiedzi te nie są jednoznaczne, a zależą one od przyjętego paradygmatu, który – w zasadzie – je determinuje, ponieważ wynikają z aparatu pojęciowego ów dyscyplin. Każda z nich stara się na swój sposób wyjaśnić fenomen płciowości, jednakże robi to w sposób zgoła odmienny, często uniemożliwiający sprowadzenie dyskusji na jedną płaszczyznę terminologiczną. Efektem tego jest nieład semantyczny, którym zostało obarczone pojęcie płeć, co postaram się pokazać w dalszej części pracy. Wiek XX płodny był w różne koncepcje płciowości oraz badania naukowe na jej temat. Celem mojej pracy jest ich przegląd zorientowany na analizę samego pojęcia płci; tego, w jaki sposób jest ono definiowane, a także jakie pociąga ono za sobą konsekwencję. Nie pragnę referować tychże teorii, a jedynie rozważyć sens używanego w nich leksemu nas interesującego. Rozpocznę od zacytowania definicji słownikowej płci i rozważenia, co ona właściwie twierdzi. Następnie postaram się uchwycić potoczne znaczenie słowa z kontekstów, w których ono występuje, po czym zderzę je z definicją słownikową. Mając definicję oraz użycie będę mógł przejść do przeanalizowania różnego rodzaju koncepcji płciowości występujących w dyskursie antropologicznym, feministycznym, psychoanalitycznym oraz naukowym pod kątem użycia słowa płeć, by następnie zderzyć je z definicją słownikową oraz użyciem potocznym. Ostatnim krokiem będzie luźna refleksja nad przeprowadzonym wywodem oraz moje ustosunkowanie się do zagadnienia.

Najczęściej spotykaną definicją jest ta, podana przez Witolda Doroszewskiego, ujmującą płeć jako zespół właściwości charakteryzujących organizmy osobników męskich i żeńskich i przeciwstawiających je sobie wzajemnie; zbiorowo: osobnicy o tych właściwościach1. Z definicji tej wynika, że płeć to jedynie zbiór cech świadczących o byciu męskim albo żeńskim osobnikiem, a także niemożliwe jest posiadanie jednocześnie wszystkich cech męskich i wszystkich cech żeńskich. Nie rozstrzyga się tutaj, o jakie dokładnie właściwości chodzi – poza sugestią, że są one fizyczne, bo związane z organizmem, jednakże jest sporne, czy organiczne jest z konieczności fizyczne –, co może być problematyczne. Jeżeli – zważywszy na chęć rozważenia pojęcia płeć w stosunku do ludzi – zgodzimy się na to, że przez osobnika męskiego, rozumieć będziemy mężczyznę, a przez osobnika żeńskiego – kobietę, to by móc zrozumieć powyższą definicję, potrzebujemy ponadto definicji mężczyzny i kobiety. Zaglądając pod te hasła do słownika Witolda Doroszewskiego, znajdujemy kolejno dorosłego, dojrzałego człowieka płci męskiej2, a także dorosłego człowieka płci żeńskiej3. Zdaje się, że zderzając ze sobą te dwie definicje, natrafiamy na pośrednią formę idem per idem, gdyż definiendum pierwszej definicji zawarte jest w definiensie drugiej, natomiast definiendum drugiej zawarte jest w definiensie pierwszej, w związku z czym, by móc zrozumieć sens płci, potrzebujemy definicji bardziej precyzyjnej. Z pomocą przychodzi Encyklopedia Popularna PWN, która definiuje płeć jako zespół cech samiczych (p. żeńska) lub samczych (p. męska), warunkujących rozród płciowy; cechy płciowe pierwszorzędowe – gonady (jądra i jajniki); drugorzędowe – drogi płciowe, narządy kopulacyjne; trzeciorzędowe – wielkość, kształt, owłosienie, ubarwienie itp4. Genus proximum obu definicji jest tożsamy, nieco jednak różnią się swoimi differentia specifica, gdyż w pierwszym wypadku nie jest dokładnie określone, że cechy tyczą się układu rozrodczego, co wyraźnie jest zaznaczone w drugiej definicji. Zważywszy na zbyt biologiczny charakter definicji drugiej i niedokładność definicji pierwszej, najrozsądniej będzie dokonać ich syntezy. Definicja płci, którą uznamy za adekwatną i będziemy się nią posługiwać w dalszej części pracy, jest następująca: płeć to zespół cech mężczyzn i kobiet, który warunkuje ich rozrodczość i przeciwstawia je sobie wzajemnie. Skoro tytuł pracy brzmi Płeć i jej rozumienie, to zdawać by się mogło, że na tym etapie można by pracę zakończyć, jednakże jest to tylko pozór. Przedstawienie sprawy z perspektywy definicyjnej jest jedynie wprowadzeniem do problematyki, które upewnić ma o jednoznacznym użyciu w niniejszej pracy słowa płeć w kontekście innym niż cytat lub sprawozdanie. Warto kilka zdań poświęcić jeszcze przedstawionej przeze mnie definicji skonstruowanej na bazie dwóch wyżej wymienionych. Co z niej wynika? Przede wszystkim to, że 1) płeć to zbiór cech. Skoro jest to zbiór, to 2) płeć jest pojmowana intelektualnie, jest wyabstrahowana z rzeczywistości empirycznej i jako taka nie jest obserwowalna. Ponadto 3) aby mieć płeć, należy mieć pewne cechy męskie lub pewne cechy kobiece, ale 4) nie można mieć jednocześnie wszystkich cech męskich i wszystkich cech kobiecych, a 5) istotne dla płciowości są jedynie cechy warunkujące rozrodczość, tzn. te, które zostały wymienione w drugiej części definicji pochodzącej z Encyklopedii Popularnej PWN. Również, co częściowo wynika z 2), 6) pojęcie płeć pełni funkcję kategoryzacji, która pozwala wyróżnić dwie subkategorie: płci męskiej oraz płci żeńskiej, a także kategorię wyższego rzędu, jaką jest sama płeć. Warto również dodać, że płeć męska to nie tyle, co mężczyzna, a płeć żeńska to nie tyle, co kobieta. Mężczyzna i kobieta to pojęcia, których genus proximum jest człowiek, natomiast w przypadku płci męskiej w dalszym ciągu mowa będzie o pewnym zbiorze cech. Powyższe rozważania będą przydatne w dalszej części pracy.

Tymczasem chciałbym przytoczyć kilka wypowiedzi, w których mówi się o płci i płciowości, by móc ująć potoczne znaczenie na bazie użycia oraz jego implikacje, a następnie zderzyć je z przedstawioną wyżej definicją.

a) Nauka, medycyna jasno stwierdziła – życie człowieka zaczyna się w momencie poczęcia. W momencie poczęcia jest określona determinowana płeć dziecka. A więc od poczęcia jestem albo mężczyzną, albo kobietą5. b) Znamy płeć i imię dziecka Magdy Lamparskiej! Będzie chłopiec czy dziewczynka?6

c) Przyjmę płeć męska do pracy fizycznej. Praca dwu zmianowa. Miła przyjazna atmosfera. Nie wymagane jakieś szczególne uprawnienia. Szczegóły na priv. Zainteresowanych proszę o pozostawienie śladu po sobie7.

d) Choć wiele osób z branży – nie chcąc narażać się producentom – milczy, serialowa Anka z „Przyjaciółek" nie ma też wątpliwości, że mężczyźni zarabiają więcej za dni zdjęciowe niż płeć piękna8.

e) Nic tak nie działa na płeć przeciwną jak odsłonięte, opalone nogi9.

Wyżej wskazane przykłady, moim zdaniem, dobrze oddają potoczne użycie słowa płeć. Zazwyczaj występuje ono w związkach takich jak płeć przeciwna, płeć piękna, również druga płeć, słaba płeć, męska płeć i w tym kontekście znaczy ono dokładnie tyle, co mężczyzna lub kobieta w supozycji uniwersalnej. Pytając o płeć, często również pytamy o to, czy ktoś jest mężczyzną czy kobietą, co dobrze ilustrują przykłady a) oraz b). Potocznie więc płeć znaczy tyle, co mężczyzna lub kobieta. Jak widać, rozumienie to odbiega od definicji słownikowej. Wynikać to może z błędu przesunięcia kategorialnego, gdyż – jak wcześniej wspominałem – pojęcie płeć służy klasyfikacji ludzi względem płci właśnie, jednakże płeć to nie tyle, co człowiek, a płeć męska/żeńska to nie tyle, co mężczyzna/kobieta, choć rzeczywiście, będąc nieuważnym łatwo jest utożsamić zbiór cech pewnego przedmiotu z samym przedmiotem, co się zdarza, jak uczy doświadczenie. Czy ujęcie potoczne jest trafniejsze od słownikowego? Zdecydowanie nie, ponieważ przy takim rozumieniu płci niemożliwe byłoby zdefiniowanie terminów kobieta i mężczyzna bez uwikłania się w błędne koło.

Pora teraz przejść do zasadniczej części pracy, tzn. przeanalizowania dyskursów pod kątem rozumienia w nich terminu płeć. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że niestety nie udało mi się znaleźć precyzyjnych definicji tego słowa, jednak jest możliwe, żeby wyjaśnić, w jaki sposób jest ono przez różnych autorów rozumiane. Na początek chciałbym prześledzić dyskurs antropologiczny na przykładzie Margaret Mead. Przez antropologię rozumiem – za Gerdem Haeffnerem10 – dyscyplinę intelektualną, która stara się odpowiedzieć na pytanie o to, czym jest człowiek. Wyżej wymieniona autorka podjęła się zbadania kultur pierwotnych na wyspach Nowej Gwinei: Arapeshów, Mundugumorów oraz Tchambuli11. Skupiła się ona na tym, jakie obowiązki przysługują mężczyznom oraz kobietom w tych plemionach, a także zderzyła je ze znaną jej kulturą europejską12. Dostrzegła, że występują znaczne różnice w tzw. rolach płciowych w porównaniu z obszarem, z którego pochodziła. Okazało się bowiem, że to, co w kulturze europejskiej ma się jako typowo męskie, a więc płciowe, czyli zaliczane do zbioru cech męskich, tam ma się jako typowo kobiece13. Wnioskiem, który wyprowadziła ze swoich obserwacji, było to, że dla badanych przez nią plemion nie ma cech psychologicznych charakterystycznych dla płci w kulturze europejskiej14. Ponadto płeć nie służy dla nich za wyznacznik zachowań analogiczny wobec zachodu, co skłoniło Mead do posłużenia się kategorią ról społecznych opartych na dychotomii płci15. To z kolei pozwoliło jej stworzyć kategorię ról płciowych wyznaczonej na podziale pracy, sposobie ubierania się, manierach, funkcjach społecznych i religijnych, z czego wynikało, że rozumienie płci w sporej mierze może mieć charakter kulturowy, a nie wyłącznie biologiczny16. Z tego krótkiego omówienia wniosków z pracy Mead Trzy studia. Płeć i charakter w trzech społeczeństwach pierwotnych wynika, że autorka pojęcie płeć rozumie słownikowo, o czym może ponadto świadczyć następujący fragment: Nie spostrzegłam, by którąkolwiek płcią kojarzono takie kategorie, jak dominacja, odwaga, agresywność, obiektywizm czy uległość17, w którym za właściwe przy zagadnieniu płciowości uważa mówienie o cechach. Innym przykładem antropologa, który również trzyma się stanowczo standardowego rozumienia płci, jest Claude Lévi-Strauss, który pisząc o cechach charakterystycznych dla mężczyzn lub kobiet używa słowa płeć, opisując zaś zachowania poszczególnych osób, konsekwentnie pisze o mężczyznach lub kobietach, co widać w następującym fragmencie: Lecz łatwowierność kobiet, prawdziwa lub udana, ma zarazem funkcję psychologiczną: nadania, dla dobra obu płci, treści uczuciowej i intelektualnej tym pajacom; inaczej mężczyźni nie ciągnęliby może tak sumiennie za sznurki18. Obie płcie – w moim mniemaniu – mają w tym przypadku silne konotacje potoczne, jednak warto zwrócić uwagę na to, że w zacytowanym zdaniu ewidentnie chodzi o cechę charakteru (łatwowierność), która wywiera wpływ na pozostałe cechy czyniąc je wypełnione treścią uczuciową i intelektualną. W innych przypadkach19, gdy autor chce wskazać na pewną specyfikę zachowań, a nie przypisywać cechy warunkujące płciowość, używa bezpośrednio terminów mężczyzna i kobieta.

Dyskurs feministyczny rozwija wyniki pracy Margaret Mead oraz, używając kategorii płci kulturowej (ang. gender) wprowadzonej przez amerykańskiego psychologa Roberta J. Stollera20, wynosi dyskusję o płciowości na zupełnie inny poziom. Rozróżniając płeć biologiczną i płeć kulturową sprawia on, że obszar badania nad płciowością zdecydowanie się rozszerzył, a także usystematyzował, ponieważ pozwolił na osobne rozpatrywanie czynników wpływających na takie, a nie inne rozumienie męskości i kobiecości21. Czym jest płeć kulturowa? Jest to zespół cech zmiennych i uwarunkowanych historycznie, społecznie oraz kulturowo. Nie jest ona sprowadzalna do biologii, a stanowi efekt analizy fenomenów płciowości, tzn. tego, jak się płciowość jawi dla innych oraz jak jest przedstawiana w tekstach kultury, a także szuka źródeł trwałości ról społecznych konstytuujących społecznie kobiecość i męskość22. Na kanwie tego rozróżnienia narodziły się dwa nurty feministyczne23, które eksploatowały badania nad płcią kulturową, deprecjonując jednocześnie ujęcie płci biologicznej. Pierwszy z nich, który był rozwijany przez Simone de Beauvoir oraz Sherry Ortner, stawia biologiczność i naturę za źródło opresji wobec kobiet, które nie znaczą tyle, co ich ciało, a przez pryzmat ciała są zazwyczaj postrzegane, co sprawia, że społecznie i kulturowo znaczą mniej niż mężczyźni24. Drugi natomiast, widoczny w pracach Sulamith Firestone, tworzy z kobiet klasę społeczną posługując się pojęciem płci klasowej i analizuje płciowość w kategoriach marksistowskich25. Co interesujące, termin płeć występujący w tym dyskursie jest terminem niesamodzielnym, wymagającym dookreślenia. Płeć jako taka nie występuje, można mówić o niej jedynie w kategoriach czysto biologicznych, wtedy jest to płeć biologiczna, lub czysto społeczno-kulturowych, wtedy mamy do czynienia z płcią kulturową właśnie. Dominująca w tym dyskursie jest płeć kulturowa, a przedmiotem dociekań jest w zasadzie sama kobiecość i męskość, nie zaś płeć jako taka. Można powiedzieć, że właśnie męskość/kobiecość to tyle, co płeć w znaczeniu słownikowym, jednakże bez ograniczenia do rozrodczości, które występuje jedynie w płci biologicznej. W związku z tym, czy płeć kulturowa to płeć? Jeśli ograniczyć by to pytanie do języka polskiego, to zdaje się, że należy udzielić odpowiedzi przeczącej, ponieważ na gruncie polskim słowo to od samego jego początków ma konotacje wyłącznie cielesne, gdyż oznaczało ono powierzchnię ciała ludzkiego, skórę (przede wszystkim twarzy) oraz jej kolor26. Używanie więc zwrotu płeć kulturowa może być mylące, ponieważ sugeruje, że płeć a priori jest uwarunkowana kulturowo, natomiast w świetle definicji nie jest ona niczym więcej niż zespołem cech płciowych pierwszo-, drugo- i trzeciorzędowych, które sprawiają, że dany egzemplarz człowieka może być nazwany mężczyzną, drugi zaś kobietą, co nie pociąga za sobą żadnych innych implikacji społeczno-kulturowych.

Dyskurs psychoanalityczny chciałbym pokrótce przeanalizować na podstawie Ericha Fromma. Czytając jego Miłość, płeć i matriarchat rzuca się w oczy przede wszystkim rozumienie płci w bardziej potoczny sposób. Świadczyć może o tym już pierwsze zdanie rozdziału Płeć a charakter brzmiące: Teza, że pomiędzy mężczyznami i kobietami występują wrodzone różnice, które z konieczności generują fundamentalne różnice charakteru i losu obu płci, jest bardzo stara27, a także tytuł kolejnego rozdziału Mężczyzna – kobieta. Zdecydowanie pod nazwą obie płcie kryje się mężczyźni i kobiety, co jest charakterystyczne dla potocznego znaczenia terminu płeć. W swojej pracy Fromm skupia się głównie na psychologicznych różnicach pomiędzy mężczyznami i kobietami i próbuje przypisać im pewne cechy, dążenia natury psychicznej, tak przykładowo uznaje za charakterystyczne dla mężczyzn dążenie do prestiżu28 oraz lęk przed niepowodzeniem29, a dla kobiet obawę przed zależnością30 i niepewność31. Świadczy to o próbie oparciu płciowości, czyli zespołu cech charakterystycznych dla mężczyzn i kobiet, na cechach psychologicznych. Niemniej jednak nie rezygnuje on z biologizmu i nie odchodzi od klasycznego rozumienia np. kobiety, w którym jest się kobietą za sprawą posiadania pewnych rozrodczych cech płciowych, a nie – za Simone de Beauvoir32 –, że kobietą się nie rodzi, a kobietą się staje, a trzyma się ujmowania płci w kategoriach cech, o czym świadczy fragment: Szczególne mankamenty w relacjach między mężczyznami i kobietami często nie są następstwem specyficznych dla każdej płci cech, lecz ich międzyosobowych relacji33. Zacytowane zdanie również dobrze oddaje dalszą treść wywodu Fromma, w której zajmuje się on analizą relacji między mężczyznami i kobietami i sprowadza ją do tematu miłości.

Ostatnim przedmiotem analizy będzie dyskurs naukowy, który zbadam na przykładzie definicji występujących w encyklopedii biologicznej. Zacytuję fragmenty Encyklopedii biologicznej znajdujące się pod hasłem płeć. Warto dodać, że definicja ta jest bardzo obszerna. Przyjrzyjmy się jej bliżej. Płeć – zespół cech organizmu określanych jako cechy płciowe, warunkujący w obrębie populacji jego rolę w rozmnażaniu i rekombinacji genetycznej. (...) u człowieka [wyróżnia się – M. U.]: żeńską i męską (obojnactwo jest nieprawidłowe). Różnice morfologiczne i fizjologiczne, istniejące między osobnikami różnej p., mogą być uwarunkowane genetycznie lub mogą powstawać pod wpływem działania środowiska34. Dalsza część definicji uwzględnia to, co już zostało wspomniane o cechach płciowych pierwszo-, drugo- i trzeciorzędowych. Jest tutaj podtrzymywane binarne rozumienie płciowości w odniesieniu do człowieka, a najistotniejsze zdaje się być to, że płeć jest tutaj rozumiana w kategorii sfunkcjonalizowania pewnych własności człowieka i nadania im konkretnej roli – rozmnażania, wokół którego zogniskowana jest płciowość.

W sferze publicznej temat płciowości stał się dosyć popularny, a refleksja nad usłyszanymi i przeczytanymi opiniami skłoniła mnie do zajęcia się terminem płeć z perspektywy czysto semantycznej, gdyż ów termin – w moim mniemaniu – przechodzi semantyczny kryzys. Rozumienie potoczne nie pokrywa się ze słownikowym, co może skutkować przyszłą redefinicją. Ponadto, w wyniku powstania terminu płci kulturowej, czasem dochodzi do drobnych nieporozumień jakoby płeć była kategorią nadrzędną wobec płci biologicznej i płci kulturowej, podczas gdy płeć kulturowa jest czymś jakościowo odmiennym od płci, co starałem się zarysować powyżej. Niniejsza praca jest więc wynikiem troski o dbałość pojęciową, która w przypadku płci jest szczególnie trudna do zachowania, zważywszy na wielość dyscyplin, które się nią zajmują, a operują one, co również starałem się zarysować, odmiennym aparatem pojęciowym. Nie było moim celem deprecjonowanie któregokolwiek z analizowanych – niestety pobieżnie, ze względu na charakter pracy – dyskursów, a jedynie przyjrzenie się używanego w nich leksemu płeć.

1 W. Doroszewski (red.), Słownik języka polskiego. T. 6., Warszawa 1964, str. 502.

2 W. Doroszewski (red.), Słownik języka polskiego. T. 4., Warszawa 1963, str. 603.

3 W. Doroszewski (red.), Słownik języka polskiego. T. 3., Warszawa 1964, str. 774.

4 B. Petrozolin-Skowrońska (red.), Encyklopedia popularna PWN, Warszawa 1998, s. 647.

5 Dr inż. A. Zięba: PE wzywa wszystkie kraje, żeby wprowadzić legalną aborcję, czyli zabijanie nienarodzonych dzieci w: radiomaryja.pl, 14.09.2017, dostęp: 19.09.2017, dostępny w Internecie: http://www.radiomaryja.pl/informacje/dr-inz-a-zieba-pe-wzywa-wszystkie-kraje-zeby-wprowadzic-legalna-aborcje-czyli-zabijanie-nienarodzonych-dzieci/.

6 Znamy płeć i imię dziecka Magdy Lamparskiej! Będzie chłopiec czy dziewczynka? w: gwiazdy.wp.pl, 14.08.2017, dostęp: 19.09.2017, dostępny w Internecie: https://gwiazdy.wp.pl/znamy-plec-i-imie-dziecka-magdy-lamparskiej-bedzie-chlopiec-czy-dziewczynka-6155029360732289a.

7 Post na stronie Spotted: Brusy – wszystko i nic w: facebook.pl, 20.04.2016, dostęp: 19.09.2017, dostępny w Internecie: https://web.facebook.com/spotted.brusy/posts/1680494728877173?_rdc=1&_rdr.

8 Stużyńska szczerze o zarobkach. Dostaje mniej niż koledzy w: fakt.pl, 13.09.2017, dostęp: 19.09.2017, dostępny w Internecie: http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/magdalena-stuzynska-o-zarobkach/wrrpg3q.

9 3 trendy na lato, które najbardziej podobają się facetom. Na pewno macie to w swojej szafie! w: plotek.pl, 28.08.2017, dostęp: 19.09.2017, dostępne w Internecie: http://www.plotek.pl/plotek/1,156651,22278751,3-trendy-na-lato-ktore-najbardziej-podobaja-sie-facetom-na.html.

10 G. Haeffner, Wprowadzenie do antropologii filozoficznej, Kraków 2006, str. 15. 11 A. Buczkowski, Społeczne tworzenie ciała; płeć kulturowa i płeć biologiczna, Kraków 2005, str. 29. 12 Tamże.

13 Tamże, str. 30.

14 Tamże.

15 Tamże, str. 31.

16 Tamże, str. 32-33.

17 M. Mead, Trzy studia. Płeć i charakter w trzech społeczeństwach pierwotnych, Warszawa 1986, str. 27.

18 C. Lévi-Strauss, Smutek tropików, Warszawa 1964, str. 225.

19 Tamże, np. str. 162, 164, 172, 210, 211.

20 A. Buczkowski, Społeczne tworzenie ciała; płeć kulturowa i płeć biologiczna, Kraków 2005, str. 36.

21 Tamże, str. 37.

22 Tamże, str. 37-39.

23 Tamże, str. 40.

24 Tamże, str. 41-42.

25 Tamże, str. 46.

26 M. R. Mayenowa, F. Pepłowski (red.), Słownik polszczyzny XVI wieku. T. 24., Warszawa 1996, str. 425.

27 E. Fromm, Miłość, płeć i matriarchat, Poznać 2011, str. 101.

28 Tamże, str. 112.

29 Tamże str. 113.

30 Tamże.

31 Tamże, str. 114.

32 S. de Beauvoir, Druga płeć, Warszawa 2007, str. 299.

33 E. Fromm, Miłość, płeć i matriarchat, Poznać 2011, str. 124.

34 C. Jura, H. Krzanowska (red.), Encyklopedia biologiczna. Wszystkie dziedziny nauk przyrodniczych. T. 8., Kraków 1999, str. 250.

BIBLIOGRAFIA

 de Beauvoir S., Druga płeć, Warszawa 2007.

 Buczkowski A., Społeczne tworzenie ciała; płeć kulturowa i płeć biologiczna, Kraków 2005.

 Doroszewski W. (red.), Słownik języka polskiego. T. 3., Warszawa 1964.

 Doroszewski W. (red.), Słownik języka polskiego. T. 4., Warszawa 1963.

 Doroszewski W. (red.), Słownik języka polskiego. T. 6., Warszawa 1964.

 Fromm E., Miłość, płeć i matriarchat, Poznać 2011.

 Haeffner G., Wprowadzenie do antropologii filozoficznej, Kraków 2006.

 Jura C., Krzanowska H. (red.), Encyklopedia biologiczna. Wszystkie dziedziny nauk przyrodniczych. T. 8., Kraków 1999.

 Lévi-Strauss C., Smutek tropików, Warszawa 1964.

 R. Mayenowa M. R., Pepłowski F.(red.), Słownik polszczyzny XVI wieku. T. 24., Warszawa 1996.

 Mead M., Trzy studia. Płeć i charakter w trzech społeczeństwach pierwotnych, Warszawa 1986.

 Petrozolin-Skowrońska B. (red.), Encyklopedia popularna PWN, Warszawa 1998.

Losowe Artykuły

mikropolityka

polityczno-filozoficzne

teksty historyczne

mikropolityka