Data:2017-11-26
Wyświetleń:7518

Uniwersytet, czyli my wszyscy
Studencki Komitet Antyfaszystowski

Od dawna obserwujemy ekspansję faszyzmu i faszyzacji przestrzeni politycznej, społecznej i uniwersyteckiej. Agitacja ONR-u przed bramą UW, deklaracja nazistowska (separatyzm rasowy) jednego ze studentów, byłego rzecznika Młodzieży Wszechpolskiej — Mateusza Pławskiego, zakłócanie spotkań Kół Naukowych, pojawiające się ostatnio na Kampusie Głównym ulotki radykalnie narodowej organizacji „Szturm”, nie pozwalają nam spokojnie uczestniczyć w życiu naukowym. Zdajemy sobie sprawę, że gdy życie jest zagrożone, uprawianie nauki jest zimnym cynizmem. Jako studenci i studentki zdajemy sobie również sprawę z obowiązku dbania o dobro wspólne, do którego, rzecz jasna, należy przestrzeń uniwersytecka. Tym samym widzimy niebezpieczeństwo w zagarnianiu jej przez nacjonalistyczne postawy, będące zagrożeniem dla osób spoza narodowego kanonu. Osoby, które studenci, głoszący hasła supremacji rasowej, wyznaczyli jako wrogów ojczyzny, zagrożenie rasowe lub zdrajców nacji, nie mogą czuć się bezpiecznie. Niniejszym powołujemy Studencki Komitet Antyfaszystowski, który za cel stawia sobie reakcję na przejawy wszelkiego rasizmu, homofobii, seksizmu, faszyzmu i innych form wykluczenia.

Już na początku następnego tygodnia udamy się do rektora Pałysa, aby zażądać jasnego i klarownego stanowiska wobec przejawów szeroko rozumianego faszyzmu.

Jesteśmy zdania, że idee skrajnie narodowe, odwołujące się jawnie bądź skrycie do korzeni faszystowskich i rasistowskich, nie powinny być akceptowane na żadnym uniwersytecie i nie powinno się ich postulatów traktować w ten sam sposób, co postulatów innych grup, będących częścią uniwersytetu. Radykalizm narodowy gościł już na Uniwersytecie i prowadząc nagonkę na Żydów, pokazał swoją prawdziwą twarz, której na imię zniszczenie i pogrom. Twierdzimy też, że doktryny neofaszystowskich grup godzą w dobre imię nauki, podają nieprawdziwe dane, dążą do społecznej homogenizacji oraz politycznej hegemonii. Cele, jakie ma przed sobą nauka, są sprzeczne z ustalonymi przez narodowców. Gdy argumentem staje się siła, nauka przestaje być nauką, a staje się bojówką polityczną. Język walki i przemocy powinien być jedynie przedmiotem nauki, a nie częścią jej właściwej poetyki.

Faszystowski nihilizm jest przejawem zjawisk społeczno-politycznych, które zasługują na podjęcie wobec nich zdecydowanych działań. Na co dzień podejmujemy walkę na przestrzeni zarówno naukowej, jak i społecznej, z symptomami i przyczynami faszyzmu. W ramach Studenckiego Komitetu Antyfaszystowskiego zobowiązujemy się promować idee altruistyczne, otwarte i niedogmatyczne. Twierdzimy, że wszelkiego rodzaju antyfaszyzm i twórczy, witalistyczny opór powinny wychodzić od dołu, gdyż wszelka władza jest przyczyną mikrofaszyzmu jak i samym makrofaszyzmem. Tym samym nie decydujemy się na rozpoczęcie działalności legalnego stowarzyszenia, a o wszelkich zdarzeniach informować będziemy przez magazyn, którego profil uznamy za najbardziej odpowiedni i adekwatny.

Zachęcamy studentów i studentki do współpracy oraz wzajemnej pomocy w walce z codzienną przemocą.

Tytuł manifestu to hasło kampanii rektora prof. Marcina Pałysa, prowadzonej na początku 2016 roku

Losowe Artykuły

mikropolityka

kultura

polityczno-filozoficzne

mikropolityka