Data:2017-12-05
Wyświetleń:803

Rozdzobią nas Kruki, wrony…
Damian Duszczenko

Wszystkie prokapitalistyczne siły w naszym kraju mają swoje gale, gdzie honoruje się groszoróbstwo pod płaszczykiem zaklęć o innowacyjności, przyszłości, wolności i jedynie słusznej drodze ekonomicznej. Gazeta Polska czci swoich przedsiębiorców - powiązanych z obecną władzą, hojnie wpłacających pieniądze pochodzące z wyzysku na ,,patriotyczne'' imprezy, ,,narodowe'' portale, czasopisma albo upamiętnienia tak zwanych ''żołnierzy wyklętych''. Siły liberalne także mają swoich zaangażowanych biznesmenów (albo to biznesmeni mają ich - w pewnym momencie ciężko to już stwierdzić). Jednak podejrzewam, że większość sił kapitału jest już ,,wyemancypowana'' z polityki (to znaczy, że politycy mogą mu skoczyć) tak bardzo, że może opłacać wszystkich – demokratów czy populistów – jako rozrywkę dla gawiedzi; skoro ani jedni, ani drudzy krzywdy mu nie zrobią.

Droga na biznesowy szczyt wiedzie przez indywidualizm - odbierając tę czy inną nagrodę mężczyzna (bo tak się składa, że to zazwyczaj samiec) opowiada, co zrobił, aby z pucybuta stać się milionerem. Jak przez długie, długie lata żarł gruz, dzielił zapałki na czworo, srał do sławojki, ale mimo to jednak ciężką pracą trafił w końcu do pierwszej setki najbogatszych Wprost czy Forbesa. Te opowiastki mają skłonić naiwnych ludzi do wiary, że ich sukces jest możliwy (wystarczy tylko ostro zasuwać), a także legitymizują społeczną kradzież, bo w kapitalistycznej rzeczywistości przedsiębiorczość jest często właśnie tym.

Zwycięzcą 15. edycji EY Przedsiębiorca Roku został Piotr Krupa, szef firmy Kruk - tej od windykacji. Z tej okazji w ubiegły czwartek na warszawskim Służewcu Krupa odebrał statuetkę i hołdy. Co to za nagroda? Jak czytamy na stronie organizatora: EY Przedsiębiorca Roku to jedyna na tak dużą skalę międzynarodowa inicjatywa promująca najlepszych przedsiębiorców na świecie. Konkurs wypełnia misję wspierania, rozwoju i promocji najbardziej wartościowych firm prywatnych. W Polsce od 2003 roku niezależne Jury nagradza przedsiębiorców wyróżniających się wizją, innowacyjnym myśleniem i sukcesami biznesowymi. Każdego roku zwycięzca reprezentuje Polskę podczas światowego finału konkursu w Monte Carlo, mierząc się z najlepszymi przedsiębiorcami z ponad 60 krajów. Dzięki wieloletniej tradycji EY Przedsiębiorca Roku to także silna społeczność dająca wszystkim kandydatom wyjątkową możliwość budowania relacji i rozwoju swojej firmy. Podobnie konkretną i szczerą laudację wygłosił na cześć Krupy Audytor Konkursu, któremu w razie niepowodzeń wróżę sukces mówcy pogrzebowego.

Firma Krupy jest liderem w ściąganiu długów w środkowej Europie. On takżę ma swoją historię. Zanim wylądował z majątkiem prawie 0,5 mld zł w pierwszej setce prywaciarzy, cierpiał pod jarzmem PRL-u. Jego rodzice mieli bowiem na Dolnym Śląsku piekarnie wafli do lodów i z tego powodu - jak tłumaczy dla Gazety Wyborczej - jego siostra nie mogła dostać się do przedszkola. Wrogi, opresyjny, a nawet, nie bójmy się tego przyznać, totalitarny świat wzmocnił więzi rodzinne i pozwolił wychować prawych ludzi. Potem - już w III RP - były studia prawnicze we Wrocławiu oraz pierwszy biznes - sfinansowane z pieniędzy ze ślubu wydawnictwo książkowe, przemienione później na ówcześnie niszową branżę odzyskiwania długów. We wspaniałym nowym świecie nadwiślańskiego neoliberalizmu jego biznes miał wzięcie.

Wysokie bezrobocie, polityka niskich płac powodowały, że coraz więcej ludzi zaczęło mieć problemy ze spłatą wierzytelności. A Kruk umiał je odzyskiwać. Przez lata robił to na rympał - dwukrotnie został ukarany przez UOKiK za naruszenie praw osób zadłużonych. Później zmienił strategię - zaczął stawiać na wizerunek firmy przyjaznej, chcącej się z dłużnikiem rozliczyć polubownie. To się opłaciło - ludzie są bowiem w większości uczciwi i chcą regulować swoje zadłużenie. A Kruk skupuje długi za niewielką część ich wartości, niewielu też słyszało, że zaległości się przedawniają. Firmy jak Kruk korzystają z tej niewiedzy. Oraz żywią się systemem, który powodując niestabilność, generuje długi. Ku chwale Krupy.

Redagowała:

Julia Miniszewska

Losowe Artykuły

mikropolityka

polityczno-filozoficzne

mikropolityka

mikropolityka