Data:2017-08-12
Wyświetleń:449

Tęsknota za krajem dzieciństwa
Mikołaj Hutorowicz

Nareszcie wyjechałem. Mogę do woli upajać się multikulturowym klimatem Londynu. Garściami czerpać z bogactwa kultury. Czuć się sobą i bez skrępowania być tym, kim chce być. Jednak po kilku dniach zacząłem odczuwać tęsknotę. Nie była to jednak tęsknota za rodziną czy, tak jak wiele osób w Polsce by chciało, tęsknotą za krajem. Nie była to żadna tęsknota za uczuciem wyższym. Była to tęsknota za polskim klimatem politycznym! Zdaje sobie sprawę, że brzmi to jak paranoja, jednak już tak jest, że jesteśmy tym tak przesiąknięci, że gdy wyjeżdżamy, to zaczyna nam tego brakować. Jednak nie brakowało mi starcia politycznej „wagi ciężkiej”, ponieważ wojną między PiSem, a plastikową opozycją w postaci populistów z PO oraz neoliberałów z Nowoczesnej jestem zdecydowanie zmęczony. Nie brakowało i nie brakuje mi też głupot i bzdur, wygadywanych z mównicy sejmowej przez polityków Kukiz15, dodatkowo obecność faszystów w Polskim parlamencie jest bardziej przerażająca niż śmieszna. Tęsknie za politycznym folklorem, Polską skrajną prawicą tak nieudolną, że aż śmieszną i rozczulającą. Nie za tą pierwszego czy nawet drugiego nurtu, a za tą czającą się w odmętach internetu, okazyjnie tylko wypływającą na powierzchnię przy okazji co bardziej efektownych wypowiedzi czy wpadek. Może jest to jakiś rodzaj masochizmu, jednak gdy po dłuższym poście odwiedziłem chyba największe zbiorowisko tego zjawiska czyli Idź pod prąd TV, nie wiedziałem w co mam ręce włożyć, tak dużo miałem do wyboru. Od Marian Kowalskiego śpiewającego „Nie ma cwaniaka na Warszawiaka”, wartość artystyczna na naprawdę zerowym poziomie, przez pseudonaukowy bełkot pastora Chojeckiego, który niestety sam nie jest w stanie pojąć, jak bardzo podnosi poziom polskiego stand-up, do tak bardzo ksenofobicznej, że aż śmiesznej Miriam Shaded. Oczywiście są dziesiątki mniej lub bardziej istotnych obłąkanych postaci w tym kółku wzajemnej adoracji. Należy nadmienić między innymi, ciągle szukającego żydowsko-komunistycznego spisku Grzegorza Brauna czy Marcina Role, uważającego się za poważnego dziennikarza. Jednak mimo tak dużej ilości barwnych postaci brakowało mi jednej osoby. Zgryźliwej, wiecznie poddenerwowanej, przepełnionej nienawiścią oraz agresją, lecz odmiennie od reszty tej wesołej gromadki posiadającej odpowiednie zaplecze intelektualne, potrzebne do podjęcia dyskusji, nie ma to jednak nic wspólnego z umiejętnością jej prowadzenia. Była to też osoba która w swojej dziedzinie niewątpliwie osiągnęła sukces czy uznanie, którego tak próżno szukać u innych postaci tego cyrku. Właśnie była, bo już nie jest. Całkowicie ominęła mnie informacja o śmierci Profesora Wolniewicza. Internet praktycznie milczał o śmierci profesora. Dopiero po jakimś czasie natrafiłem na kilka wiadomości potwierdzających tę informacje, głównie na prawicowych portalach. Wprawiło mnie to w zdziwienie, ponieważ myślałem, że jako intelektualne bożyszcze prof Wolniewicz cieszył się wystarczającą estymą i uznaniem wśród polskiej prawicy, by zasługiwać na większe upamiętnienie jego osoby. Oczywiście nie zginął w tragicznej sytuacji, nie poległ też w walce, co dla polskiej, nie tylko prawicy, ale też centrum i części lewicy, jest największym możliwym osiągnięciem. Właśnie tu tkwi wielki problem prawej strony, brak uznania dla intelektualizmu w żadnej postaci. Liczy się tylko brutalna siła i walka. Profesor był jaki był i pod koniec swojego życia często wygadywał bzdury jednak spora części tej strony internetu się z nim zgadzała. Dodatkowo był specjalistą od filozofii Ludwiga Wittgensteina prowadził wykłady między innymi na Cambridge University co jest sporym osiągnięciem.

Pewnego razu profesor krzyczał „zatapiać!!!” odnośnie łodzi którymi imigranci płyną do europy. Przy okazji mówił że nikt nie będzie pamiętał o tych ludziach którzy potoną, jedynie ich rodzina. 

4 sierpnia 2017 roku w wieku 90 lat zmarł Profesor Wolniewicz zapomniany oraz osamotniony przez swoich. Karma jednak istnieje.

Losowe Artykuły

polityczno-filozoficzne

felietony

polityczno-filozoficzne

polityczno-filozoficzne