Data:2017-08-20
Wyświetleń:1326

Poczta Polska - śmierć listonosza
Adam Zieliński

Wzmożone w porównaniu do mniej burzliwych lat poprzednich walki pracownicze na Poczcie trwają od 2016 roku. Grupą przodującą i artykułującą swoje pracownicze interesy są przede wszystkim listonosze. Znacznie mniej skorzy do protestów są pracownicy obsługi klienta oraz pracownicy zaplecza, kierowcy i pracownicy WER-ów, ale i w tych grupach pracowniczych niezadowolenie jest bardzo wysokie. Po mniej więcej 1,5 roku walki, podczas której odbyły się dwa większe protesty w marcu i kwietniu bieżącego roku jak na razie udało się wywalczyć 300 zł brutto podwyżki oraz 200 zł brutto premii podstawowej. Kolejna podwyżka o 150 zł brutto ma mieć miejsce we wrześniu, jednakże ze względu na chwilowe rozluźnienie szeregów najbardziej bojowych pracowników moment ten może zostać wykorzystany przez antypracowniczy zarząd do odłożenia tej sprawy na później lub nawet do zaniechania dalszych podwyżek. Protesty pracowników Poczty odbywały się bez udziału największych centrali związkowych i związków zawodowych, oprócz krótkiego epizodu WZZPP (Wolny Związek Zawodowy Pracowników Poczty). Pocztowa „Solidarność” nie kryła i nie kryje się z tym, że stoi po stronie zarządu, a nie pracowników. Pocztowcy pomimo braku zainteresowania związków zawodowych walką o lepsze płace i warunki pacy postanowili wziąć sprawy we własne ręce, co wyszło im na dobre, gdyż walkę tą pomimo tego, że nie udało się w pełni wywalczyć większości postulowanych zmian m.in. 1000 zł brutto podwyżki, można uznać za udaną, a to dopiero początek budowy silnego ruchu pracowniczego na Poczcie Polskiej.

Fatalne warunki pracy i śmierć listonosza

7 sierpnia bieżącego roku podczas wykonywania obowiązków służbowych w rejonie doręczeń Andrzej Prochenka z UP 42 na Woli w Warszawie zasłabł. Pogotowie ratunkowe zabrało go do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł. W dniu tragicznej śmierci listonosza na urzędzie UP 42 w Warszawie na Woli było 37°C. Klimatyzacji nie ma, pomimo tego, że pracownicy wielokrotnie upominali się o nią. W pomieszczeniu, gdzie oprócz wysokiej temperatury znajduje się 40 innych osób, o przegrzanie organizmu nie trudno. Śmierć listonosza postanowiono przemilczeć. Nie było żadnej oficjalnej informacji, nie ogłoszono żałoby, a pracownicy PP S.A o całej sprawie dowiedzieli się ze strony „Listonosze Polska”, znajdującej się na Facebooku. Tak postępuje bogobojny i bogoojczyźniany zarząd z PiS-owskiego nadania.

Przepisy BHP nie określają maksymalnej temperatury powietrza w pomieszczeniach pracy, jednak przyjmuje się, że ta nie powinna przekroczyć 30°C przy pracy biurowej oraz 28°C przy ciężkiej pracy fizycznej. Znaczna ilość urzędów nie jest przystosowana do pracy w warunkach tropikalnych upałów i upałów w ogóle. Pomieszczenia nie są klimatyzowane, a jeżeli taką klimatyzacją posiadają, to ta albo jest niesprawna, albo ze względu na oszczędności nie jest uruchamiana. Nie ma też odpowiedniej ilości urządzeń chłodzących tj. wiatraki i dmuchawy. Ekstremalne warunki pracy dotyczą zarówno pracowników obsługi klienta, pracowników ekspedycji i zaplecza oraz listonoszy. Zarząd oraz dyrekcja nawet nie stara się rozwiązać tego problemu. Poczta Polska oszczędza, ale głównie są to oszczędności na zdrowiu i warunkach pracy szeregowych pracowników, bo praca w różnych centralach odbywa się w komfortowych warunkach przy działającej klimatyzacji i ze wszelkimi wygodami, który najwidoczniej zarezerwowane są dla najbardziej uprzywilejowanych i pasożytniczych kadr kierowniczych średniego i wysokiego szczebla.

Redagowała:

Natalia Rojek

Losowe Artykuły

polityczno-filozoficzne

polityczno-filozoficzne

teksty historyczne

polityczno-filozoficzne