Data:2017-08-25
Wyświetleń:519

Lokatorem o bruk
Robert Nowak

Rządowy program mieszkaniowy nazywany potocznie „Mieszkaniem plus”, oficjalnie znany jako „Ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości”, wprowadza pojęcie najmu instytucjonalnego, który to pozbawia bezpieczeństwa lokatorów i lokatorek. Jak to działa? Najemca, podpisując umowę z właścicielem mieszkania, notarialnie zrzeka się wszystkich praw – również w wypadku eksmisji. Oznacza to, że można eksmitować wprost na ulice bez wyroku sądu. Nie bacząc na to jak przedstawia się sytuacja materialna i życiowa najemcy zagrożonego pozbawieniem dachu nad głową. Typowa sytuacja, którą wytwarza ta ustawa, przedstawia się następująco: osoba wynajmująca mieszkanie w ramach programu „Mieszkanie plus” w trudnym momencie życia, na przykład w czasie choroby lub po nagłej utracie pracy, będzie postawiona przed brutalną stroną programu mieszkaniowego. Znaczy to tyle, co eksmisja bez wyroku sądu przeprowadzona w asyście stojącej murem za właścicielem policji. Według polskiego prawa wystarczą trzy nieopłacone czynsze, aby skierować do sądu sprawę o eksmisję. Z momentem podpisania ustawy "Mieszkanie plus" prawo to zostanie zbrutalizowane do tego stopnia, że niepłacącego można będzie wyrzucić na bruk od razu.

Pamiętać należy, że przyznawaniem mieszkań w ramach rządowej ustawy będą zajmować się wyłącznie firmy deweloperskie. Bez udziału państwa. Sytuacja lokatorów jest z góry przegrana. Realizacja ustawy należeć będzie do firm, których większość od lat jest na wolnym rynku mieszkaniowym. Przez lata transformacji w Polsce uczyniły one mieszkanie zyskownym towarem, który nie jest dostępny dla wszystkich. Lobbing deweloperów doprowadził do przeforsowania przez rząd koalicyjny SLD-PSL jesienią 1994 roku najbardziej haniebnej ustawy dotyczącej eksmisji, która wpędziła w nędzę lub do grobu wielu Polaków i Polek. W toku dyskusji o programie "Mieszkanie plus" pojawiła się propozycja powrotu do dawnego prawodawstwa, czyli likwidacji grupy osób, którym w wypadku eksmisji z urzędu przysługiwało mieszkanie socjalne. Strona rządowa zrezygnowała jednak z tak daleko idącej zmiany, w zamian proponując najem instytucjonalny. Dodatkowo dała deweloperom możliwość zawierania z lokatorami umów na czas określony, czyli zwiększenia rotacyjności mieszkań, a przez to wzrostu poczucia niepewności wśród lokatorów.

Najem instytucjonalny to rozszerzenie wcześniejszego najmu okazjonalnego, z którego korzystały osoby fizyczne wynajmujące mieszkania lokatorom, ale nie traktujące tego jako głównego źródła zarobków. Najem okazjonalny miał chronić ludzi dorabiających poprzez drobny wynajem i skłaniać ich do zgłaszania go w urzędzie skarbowym. Teraz z tego wyjątkowego przywileju uczyniono regułę, rozszerzając go na prywatne firmy. Trudno uwierzyć, aby spółki deweloperskie wynajmując lokale tańsze od mieszkań z wolnego rynku w ramach "Mieszkania plus", kierowały się dobrem najemcy. W majestacie prawa będzie można wyrzucać osoby starsze, chore, niepełnosprawne czy w ciąży, rodziny z małymi dziećmi lub samotne matki. Pogłębi się w ten sposób zapaść mieszkaniowa i bieda, a głód mieszkaniowy dalej będzie problem społecznym. Rząd pisał tę ustawę ewidentnie pod lobby deweloperskie. Młode osoby raczej ominą go dalekim łukiem, a decyzja o posiadaniu dzieci oddali się w odległą przyszłość. Rząd PiS mówi o godności człowieka i poszanowaniu praw nienarodzonych, a funduje lokatorom antyludzki program mieszkaniowy. Uzależnia w ten sposób kolejne pokolenia od tych samych instytucji, które doprowadziły do zapaści mieszkaniowej i zniszczyły wielu ludziom życie, zmuszając ich do społu z bankami do brania kredytów na 20-30 lat, pomimo braku pewności czy kiedykolwiek spłacą ten kredyt. Państwo po raz kolejny skapitulowało przed siłą pieniądza. Nazywanie Prawa i Sprawiedliwości partią „socjalną” jest dalece na wyrost. Prezydent Andrzej Duda nie odważył się sprzeciwić potężnemu lobby deweloperskiemu. Postępuje jak poprzednicy, którzy zbudowali wykluczającą ogromne grupy społeczeństwa III RP.

Redagowała:

Natalia Rojek

Grafika autorstwa:

Marcina Mateuszewskiego

Losowe Artykuły

felietony

polityczno-filozoficzne

polityczno-filozoficzne

polityczno-filozoficzne